Od dziecka kocham stare rzeczy. Zamki, pałace, dwory, chatki, mury, cmentarze, samochody. Lubię wyobrażać sobie świetność tych miejsc i przedmiotów. Ludzi, którzy mieli z nimi styczność. Czasy w jakich powstały i przezywały swoją świetność. Bardzo, bardzo przygnębia mnie fakt, jak wiele niesamowitych miejsc popada w ruinę, zostaje bestialsko rozebranych, bo niepotrzebne...
Mieszkam w małym mieście, w Świdniku. Niedaleko, na Krępcu, znajduje się park z cudownymi, starymi drzewami. Obok jest "zalew", który niegdyś był stawem. To miejsce miało być super-rekreacyjnym ośrodkiem. I chyba nawet przez chwilę tak było, ale obecnie nic po tej świetności nie zostało, poza cudownym parkiem, stawem i ruinami publicznych toalet. Nieopodal stoi ładny, zabytkowy młyn. Ruina. Zawsze zastanawiał mnie fakt - dlaczego w Świdniku i okolicach nie ma dworu? Przecież wszędzie żyli dziedzice! Co prawda na Adampolu (osiedle) i w kilku innych miejscach stały/stoją piękne, stare, popadające w niepamięć i ruinę wille, ale to nie dwory. Tknęło mnie pierwszy raz, gdy zwróciłam uwagę na budynek za ulicą, na przeciwko parku. Mieszka tam jakaś patologia (jakie to typowe). Budynek to koszmarna ruina, gdzieniegdzie pozalepiane dziury, wali się i w ogóle.
Jakieś dobudówki ze sklejki drewnianej itd. No, ale bezdyskusyjnie - jest stary. Z białego, kredowego kamienia, pokryty charakterystycznym, blaszanym dachem. Z całą pewnością - nie jest to dwór, ale wyglądał jak budynek dworski, jakaś oficyna? Zawsze mnie interesował, ale zapomniałam o sprawie.
No i wykopałam wiadomości. Jak sól na ranę. Jeszcze do 1970 roku w parku na Krępcu stał dwór wybitnej urody, cudowny, klasyczny, wielki, piękny - mój ideał. Ja się urodziłam w 1992 roku. Nie miałam szansy dotknąć go i spojrzeć na niego. Wyobrazić sobie, kto tam żył, jak żył, co robił. Koni, bryczek, ludzi, panien w sukniach, panów na koniach. Tak blisko mojego domu. Zostało mi i wielu innym odebrane coś tak pięknego, na rzecz beznadziejnego, żałosnego projektu parku rekreacyjnego. Rozebrano historię, zabytek, dom posiadający duszę...
"Dwór z XIX w. Właścicielem był Kazimierz Opaliński. Dwór istniał do
roku 1970, w którym to rozebrano go pod budowę ośrodka rekreacyjnego.
Stał nad stawem, "który zmieniono na zalew.""
I teraz nie ma tam nic.
Jak mogli to zrobić? Jak można rozebrać zabytek? Ile pięknych chwil bym tam spędziła... Siedziałabym tam całe dnie... To ohydne, że w Polsce kontynuuje się "tradycję" jaką nam zafundowali komuniści: rozbieranie dworów, pałaców, zamków. To się dzieje na potężną skalę. Rozbierane są całe stare miasta. CAŁE. To obrzydliwe i oburzające.
A tak wyglądało to cudo, którego nigdy nie ujrzę...
Staw obok parku
Młyn
Pozdrawiam z głębokim smutkiem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dwór z Żyrzyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dwór z Żyrzyna. Pokaż wszystkie posty
sobota, 16 marca 2013
Dwór z Żyrzyna, Muzeum Wsi Lubelskiej
W zeszłym roku wybrałam się do skansenu. Pogoda była przecudna, warunki wspaniałe. Niestety moja skłonność do fascynacji każdą starą deseczką sprawiła, że nie zdążyłam zwiedzić całości - ochrona nawoływała do opuszczenia terenu. Dużo nowości tam jest teraz, może w tym roku dokończą rynek?
Dzisiaj pokażę tylko dwór, na cały skansen przyjdzie pora. Dwór został przeniesiony do Muzeum Wsi Lubelskiej w 1978 roku (to dla mnie niesamowite - rozkładanie budynków i składanie ich na nowo gdzies indziej - fascynujące! Jak puzzle! Jak oni to robią?!). Wcześniej, jak nazwa wskazuje, stał sobie w Żyrzynie. Zapewne otaczał go piękny park i stare drzewa, tak samo stare jak i budynek. Ciekawe, czy park i drzewa nadal stoją w Żyrzynie i wszystko pamiętają?
"w historii polskiej architektury jest obiektem unikalnym, zarówno pod względem oryginalnego układu przestrzennego odmiennego od współczesnych mu siedzib ziemiańskich, jak i wyjątkowych walorów artystycznych. Zbudowany z drewna, składa się z dwunastu pomieszczeń. Od wewnątrz i zewnątrz tynkowany, posiada dach mansardowy kryty gontem. Trzy spośród czterech elewacji ozdabiają ganki kolumnowe. "
Dworek został urządzony tak, jak urządzano dworki wedle mody w tamtych czasach. W środku nie można robić zdjęć, więc z żalem obserwowałam wszystko i odnotowywałam w pamięci. Szczególnie spodobała mi się Księga Wydatków (prawdziwa! Pisana ręką "dawnego człowieka"! Tyle lat temu! Niesamowite!), stare gazety i magazyny (np. Bluszcz :) ) oraz opakowania po kosmetykach, czekoladkach... Mydło toaletowe (toaletowe, nie szare! To był dopiero wypas...), krem Nivea, czekoladki Wedla...
Wystrój cudowny oczywiście - ja tak urządzę swój dom. Na "stary" (albo na "babcię starą pannę z 18 kotami", jak kto woli).
Piękny dworek. Jak to możliwe, że kiedyś wszystko było piękne i proste, a teraz takie paskudztwa powstają.
Tył
POZDRAWIAM
Dzisiaj pokażę tylko dwór, na cały skansen przyjdzie pora. Dwór został przeniesiony do Muzeum Wsi Lubelskiej w 1978 roku (to dla mnie niesamowite - rozkładanie budynków i składanie ich na nowo gdzies indziej - fascynujące! Jak puzzle! Jak oni to robią?!). Wcześniej, jak nazwa wskazuje, stał sobie w Żyrzynie. Zapewne otaczał go piękny park i stare drzewa, tak samo stare jak i budynek. Ciekawe, czy park i drzewa nadal stoją w Żyrzynie i wszystko pamiętają?
"w historii polskiej architektury jest obiektem unikalnym, zarówno pod względem oryginalnego układu przestrzennego odmiennego od współczesnych mu siedzib ziemiańskich, jak i wyjątkowych walorów artystycznych. Zbudowany z drewna, składa się z dwunastu pomieszczeń. Od wewnątrz i zewnątrz tynkowany, posiada dach mansardowy kryty gontem. Trzy spośród czterech elewacji ozdabiają ganki kolumnowe. "
Dworek został urządzony tak, jak urządzano dworki wedle mody w tamtych czasach. W środku nie można robić zdjęć, więc z żalem obserwowałam wszystko i odnotowywałam w pamięci. Szczególnie spodobała mi się Księga Wydatków (prawdziwa! Pisana ręką "dawnego człowieka"! Tyle lat temu! Niesamowite!), stare gazety i magazyny (np. Bluszcz :) ) oraz opakowania po kosmetykach, czekoladkach... Mydło toaletowe (toaletowe, nie szare! To był dopiero wypas...), krem Nivea, czekoladki Wedla...
Wystrój cudowny oczywiście - ja tak urządzę swój dom. Na "stary" (albo na "babcię starą pannę z 18 kotami", jak kto woli).
Piękny dworek. Jak to możliwe, że kiedyś wszystko było piękne i proste, a teraz takie paskudztwa powstają.
Tył
POZDRAWIAM
Subskrybuj:
Posty (Atom)








